Studniówka 2013
2013-02-04 09:17:37

Studniówka 2013

Nic dwa razy się nie zdarza i nie  zdarzy…

Żaden dzień się nie powtórzy,

nie ma dwóch podobnych nocy…

I rzeczywiście, każda noc studniówkowa jest niezapomnianym i niepowtarzalnym przeżyciem dla maturzystów. Uczniowie klas czwartych Zespołu Szkół Górniczych w Łęcznej swoje najważniejsze „sto dni do matury” spędzili bawiąc się z 2 na 3 lutego 2013 r. w Zajeździe „Drob” w Urszulinie.

W balu studniówkowym po raz piąty wzięli udział uczniowie klas czwartych Technikum Górniczego i po raz pierwszy uczniowie Technikum Elektrycznego Zespołu Szkół Górniczych w Łęcznej. Był to czas oderwania się od zwykłych obowiązków dnia codziennego, od pracy i odpowiedzialności. Zanim młodzież uległa nastrojowi szampańskiej zabawy i radości, powitała – słowem i kwiatami – gości przybyłych na uroczystość: dyrektora szkoły Arkadiusza Maruchę, wicedyrektor Edytę Król, członka Zarządu Powiatu Łęczyńskiego Andrzeja Dyczewskiego z małżonką, grono pedagogiczne oraz rodziców.

Rozpoczynając bal studniówkowy Dyrektor Arkadiusz Marucha powiedział: Dzisiejszy bal zapadnie wam głęboko w pamięci i będziecie zawsze go miło wspominać. Życzę wszystkim wspaniałej zabawy oraz powodzenia na egzaminie maturalnym i zawodowym. Dołączając się do życzeń Andrzej Dyczewski mówił: Dzisiaj bawcie się, udany bal maturalny niech będzie miał swoją kontynuację podczas czekających was egzaminów. Jestem dumny, że mamy w powiecie szkołę, która kształci tak wspaniałą młodzież.

Był też czas podziękowań dla dyrekcji szkoły i nauczycieli, a przede wszystkim dla: Anity Golec – wychowawczyni kl. IV d Technikum Elektrycznego, Łukasza Pieczyńskiego – wychowawcy kl. IVa Technikum Górniczego i Janusza Mieczkowskiego – wychowawcy kl. IVb Technikum Górniczego. Młodzież pamiętała również o tym, aby podziękować osobom sobie najbliższym – rodzicom, będących dla nich przykładem i wsparciem.

Po krótkich przemówieniach zabrzmiało tak długo oczekiwane: Poloneza czas zacząć! Uczniowie z niezwykłą perfekcją zaprezentowali swoje umiejętności w tym najważniejszym, otwierającym studniówkę tańcu.  A potem… rozpoczęły się hulanki i swawole, które trwały do białego rana. Humory dopisywały wszystkim. I nic dziwnego: porywająca muzyka, smaczne posiłki, a przede wszystkim towarzystwo pięknych partnerek sprzyjały wspaniałej zabawie.

Cztery lata w szkolnych murach to tak niewiele, a przecież pozostają w pamięci na całe życie. Czas dorastania ku dojrzałości ma w sobie niezaprzeczalny urok wspólnie przeżytych chwil, tych dobrych i tych złych. To one cementują przyjaźnie i sprawiają, że warto się spotkać nawet po wielu latach. Na  pewno niezapomnianą chwilą będzie też i ten sobotni wieczór.

Zostaw komentarz